Największy lodowiec Alp – Aletschgletscher. Trekking i porady.

Największy lodowiec Alp – Aletschgletscher. Trekking i porady.

Last Updated on

Jesienią 2020 roku miałem ogromną przyjemność po raz kolejny wyruszyć na alpejskie szlaki Szwajcarii. Ten rok był bardzo trudny jeśli chodzi o podróżowanie, a potrzeba obcowania z naturą wyjątkowo ogromna. Tegoroczny wyjazd pełen był lodowców, z których jeden zrobił na mnie szczególnie piorunujące wrażenie, był to Aletschgletscher. Zapraszam Was na wspólną podróż wzdłuż największego lodowca Alp, po najpiękniejszym miejscu, w jakim dotychczas byłem.

Największy lodowiec Alp - Aletschgletscher, Alpy Berneńskie, Szwajcaria
Aletschgletscher, Alpy Berneńskie, Szwajcaria.
ALETSCHGLETSCHER
Charakterystyka lodowca

Aletschgletscher to największy alpejski lodowiec. Znajduje się w południowej Szwajcarii w Alpach Berneńskich, natomiast administracyjnie należy do kantonu Vallis. Jego długość osiąga 22,6 kilometra, średnia grubość lodu to 900 metrów, zaś szacowana waga 27 miliardów ton. Zajmuje powierzchnię około 81,7 kilometrów kwadratowych, dzięki czemu jest nazywany Alpejskim Tytanem. W skład Aletschgletscher wchodzi kilka lodowców, które łączą się w jeden w miejscu zwanym Konkordiaplatz. Lodowcami tymi są Wielki Aletsch, Jungfrau, Ewigschneefald oraz Grünegg. W związku z tym można wyróżnić kilka głównych pól firnowych, które zlokalizowane są na południe od linii słynnych czterotysięczników – Jungfrau, Mönch, Fiescherhorn czy Eigera.

Łączenia mas lodu spływających z różnych kierunków, schodzących się następnie w jeden jęzor, można zobaczyć na niemal całej długości lodowca Aletsch w postaci ciemnych linii na jego powierzchni. Wspomniane wcześniej alpejskie giganty szczególnie pięknie prezentują się ze szczytu Brienzer Rothorn czy Männlichen, znajdującego się pomiędzy doliną Lauterbrunnen i Grindelwaldem. Oczywiście Aletsch jest lodowcem typu alpejskiego – oznacza to, że posiada on (jedno lub) kilka pól firnowych i jeden wyraźny jęzor spływający do doliny.

Panorama czterotysięczników Mönch oraz Jungfrau
Panorama czterotysięczników Mönch oraz Jungfrau z Männlichen.

Jednym z najbardziej popularnych miejsc w Szwajcarii jest Jungfraujoch – przełęcz górska wznosząca się na wysokość 3463 metrów n.p.m. Rozciąga się z niej zachwycający widok na początkowy fragment lodowca Aletsch.

Panorama Aletschgletscher z przełęczy Jungfraujoch
Panorama Aletschgletscher z przełęczy Jungfraujoch.

Na szczyt przełęczy prowadzi kolej, zaś jej stacja jest najwyżej położoną stacją regularnej kolei zębatej w Europie (3454 m n.p.m.).

Obszar lodowca Aletsch znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Życie i topnienie lodowca

Lodowiec Aletsch przepływa przez szeroką i głęboką dolinę, którą nieustannie rzeźbi i modyfikuje. Badania dowiodły, iż na wysokości Konkordiaplatz prędkość spływu sięga 200 metrów rocznie, podczas gdy w dolnej części – poniżej szczytu Bettmerhorn osiąga prędkość 80-90 kilometrów na rok. Prędkości te różnią się od siebie w różnych miejscach. Spowodowane jest to występowaniem zjawiska tarcia o zróżnicowane podłoże oraz ściany doliny. Ruch i napotykane przeszkody doprowadzają także do występowania szczelin lodowcowych. Uśredniając dane pomiarowe ze wszystkich punktów i dni przyjęto, iż porusza się on z prędkością 0,5 metra dziennie.

Aletschgletscher - najdłuższy lodowiec Alp. Szczeliny lodowcowe.
Szczeliny lodowcowe na powierzchni Aletschgletscher.

Tarcie to powoduje również zwiększanie się temperatury, co w połączeniu z temperaturą Ziemi doprowadza do wytapiania lodu od spodu i ułatwienia spływu. Na lodowiec oddziałuje też temperatura powietrza i promienie słoneczne, które docierają do jego powierzchni. Na skutek globalnego ocieplenia alpejskie lodowce topnieją w zatrważającym tempie. Szacuje się, że wraz z początkiem kolejnego stulecia stopnieją wszystkie tutejsze lodowce – a co za tym idzie także największy lodowiec Alp – Aletsch.

Prowadzone badania dowiodły, że w gorący letni dzień z czoła lodowca wypływa około 60 000 litrów wody na sekundę. W rezultacie wysokich temperatur i nasłonecznienia obniżenie się powierzchni lodu może sięgnąć tego dnia 20 centymetrów. Na poniższej fotografii można zauważyć ciemną linię na przeciwległym zboczu góry Geisshorn – wskazuje ona wysokość, jaką lodowiec Aletsch osiągał w 1860 roku. Dla porównania szerokość tej części jęzora to około 1 kilometra.

Największy lodowiec Alp - Aletschgletscher
Największy lodowiec Alp – Aletschgletscher

Na powierzchni lodowca Aletsch oraz w jego obrębie możemy podziwiać podręcznikowe elementy lodowca, a także formy polodowcowe. Oprócz wspomnianych wcześniej szczelin lodowcowych można napotkać tu również moreny, kształtującą się dolinę U-kształtną, seraki, jaskinie lodowe oraz formy nazywane “stołami lodowymi“.

Wygładzone zbocza doliny lodowca Aletsch
Wygładzone zbocza doliny lodowca Aletsch.
Skutki topnienia

Cofanie się lodowca (deglacjacja), następuje bardzo szybko. Warto wspomnieć o tym, że aby powstał 1 centymetr lodu lodowcowego potrzebna jest kompresja 1 metra świeżego śniegu, która trwa aż 10 lat.

Największy lodowiec Alp - Aletschgletscher.
Największy lodowiec Alp – Aletschgletscher.

Skutki topnienia oddziałują zarówno na otaczający go krajobraz, jak i na okolicznych mieszkańców. Aletsch Arena to jedno z najpopularniejszych miejsc turystycznych w Szwajcarii, zaś popularność ta przynosi dochody lokalnej społeczności. W sezonie zimowym południowe stoki są fantastyczne do uprawiania sportów, takich jak jazda na nartach, czy snowboard. Jednak obszar ten przyciąga turystów całorocznie właśnie ze względu na możliwość obcowania z największym lodowcem Alp. Obecnie możliwe są zarówno trekking wzdłuż jęzora Aletsch, jak i wyprawa po jego powierzchni. Logicznym jest, że jeśli lodowiec ulegnie całkowitemu zanikowi obie te aktywności zanikną wraz z nim. Natomiast po lodowcu zostanie jedynie piękna dolina, w którą powoli wkracza roślinność.

Roślinność stoków doliny Aletschgletscher
Roślinność stoków doliny lodowca Aletsch.
Roślinność stoków doliny Aletschgletscher.
Roślinność stoków doliny lodowca Aletsch.

Razem z wytapianiem się mas lodu nacisk na powierzchnię ziemi w tym miejscu jest o wiele mniejszy, co doprowadza również do wielu zjawisk, w tym zjawisk masowych. Rozmrożona gleba i skały osuwają się w dół, a okoliczne góry dosłownie się chwieją. Przykładowo, dokonując pomiarów punktu widokowego Moosfluh w różnych latach jego lokalizacja wahała się nawet o 8 metrów!

Największy lodowiec Alp - Aletschgletscher
Największy lodowiec Alp – Aletschgletscher.

Największy lodowiec Alp zawiera w sobie tyle lodu, że jeśli natychmiast doszłoby do jego roztopienia to na każdego mieszkańca Ziemi przypadałby 1 litr wody dziennie przez 6 lat!

Największy lodowiec Alp - Aletschgletscher
Panorama Aletschgletscher z okolicy Strahlhorn. W tle widoczny Mönch.
TREKKING WZDŁUŻ LODOWCA ALETSCH
Porady dotyczące organizacji i przygotowania

Planując trekking wzdłuż jęzora największego lodowca Alp należy mieć na względzie wysokogórski charakter terenu, a także zmienność warunków pogodowych. W moim przypadku, wraz z ekipą jako punkt początkowy obraliśmy miejscowość Bettmeralp, do której można dojechać wyłącznie koleją linową z doliny. Do dolnej stacji można dotrzeć własnym samochodem, ale także regularną koleją. Wyjeżdżaliśmy ze stacji Betten Talstation, obok której znajdują się duże parkingi, gdzie można pozostawić samochód. Wioska Bettmeralp jest całkowicie wyłączona z ruchu samochodowego, natomiast koszt wjazdu do góry to 9.80 CHF.

Z wioski i jej okolicy można ruszyć piechotą lub kolejkami na grań, z której rozpościerają się panoramy na Aletschgletscher, a także szczyty Alp, w tym słynny Matterhorn. Kolejki wyjeżdżają stąd między innymi na Bettmerhorn, a rozkład i cennik dostępne są na stronie aletscharena.ch.

Największy lodowiec Alp - Aletschgletscher. Panorama z grani nad miejscowością Bettmeralp.
Największy alpejski lodowiec – Aletschgletscher. Panorama z grani nad miejscowością Bettmeralp.

Wysokogórski charakter, a także jesienna aura wymaga stosownego przygotowania. Na całodniowe wyjście należy zabrać odpowiednią ilość jedzenia i wody, ale również ciepłą odzież i sprzęt, które pozwolą na komfortowe i stosunkowo bezproblemowe przejście. Do mojego ekwipunku dołączyły raczki, które zdarzyło mi się zakładać z uwagi na oblodzone podłoże i leżący na szlaku śnieg. Na trasie spotkał nas też opad śniegu, więc przydane było wodoodporne nakrycie wierzchnie.

Trekking – dzień 1

Szlak prowadzący z Bettmeralp do pierwszego punktu widokowego, z którego fotografowaliśmy zachód słońca ma długość 2.3 kilometra, zaś przewyższenie na trasie osiąga 338 metrów.

Źródło: Mapy.cz.

Okoliczne panoramy są jednak zachwycające i zdecydowanie warte trekkingu, który zagroził nam spóźnieniem się na kolację..

Panorama z grani nad Bettmeralp
Panorama z grani nad Bettmeralp.

Było to moje pierwsze spotkanie z końcową częścią jęzora Aletschgletscher. Panująca tam atmosfera jest ciężka do opisania. Występuje tam niezwykle głęboka cisza. Ciszę zakłóca wyłącznie szum spadającego z przeciwległych gór wodospadu, znajdującego się w odległości około 2 kilometrów od miejsca, w którym stałem.

Jęzor Aletschgletscher
Jęzor Aletschgletscher.

Pierwszy dzień spędziliśmy w wiosce Bettmeralp, w hotelu Alpfrieden. Hotelowa restauracja uważana jest za najlepszą w całej wiosce – serwowane tu dania są naprawdę wyśmienite! Wartym uwagi jest fakt, iż przemiła obsługa zgodziła się na przechowanie naszych bagaży na kolejne 2 dni wędrówki.

Jęzor Aletschgletscher.
Jęzor Aletschgletscher.
Trekking – dzień 2

Drugiego dnia wjechaliśmy kolejką na szczyt Bettmerhorn – jeden z najpopularniejszych punktów widokowych na największy alpejski lodowiec, skąd wyruszyliśmy w trasę po Drodze Panoramicznej.

Celem dzisiejszego dnia była górska chata – Gletscherstube Märjelen. Szlak liczy 5.8 kilometra, jednak oblodzone podłoże i fotografowanie w trakcie przejścia znacznie wydłużyły drogę. Suma przewyższeń na szlaku to 466 metrów, zaś spadków 178 metrów.

Źródło: Mapy.cz.

Na trasie panowała ponura aura, co zdecydowanie potęgowało dramatyzm krajobrazu. Podczas przejścia spotkaliśmy 6 osób.

Panorama Aletschgletscher z okolic Bettmerhorn.
Panorama lodowca Aletsch z okolic Bettmerhorn.

Oprócz śliskich skał na szlaku można natknąć się również na wspomniane wcześniej gruzowiska oraz ostrzeżenia o możliwości wystąpienia lawin.

Panorama jęzora Aletsch na trasie Panoramaweg.
Panorama Aletschgletscher na trasie Panoramaweg.
Panorama jęzora Aletschgletscher na trasie Panoramaweg.
Panorama Aletschgletscher na trasie Panoramaweg.

Ciężkie chmury i mgły towarzyszyły nam przez cały dzień, aż do nastania nocy. Wisiały one dość nisko, jednak nie zasłaniały widoków na jęzor.

Panorama jęzora Aletschgletscher na trasie Panoramaweg.
Panorama Aletschgletscher na trasie Panoramaweg.

Pod koniec etapu, w pobliżu Märjelensee, gdzie szlak dochodzi bezpośrednio do lodowca, można podziwiać gładkie skały. Zostały one wyślizgane w wyniku tarcia przesuwającego się tędy w przeszłości lodowca.

Wyślizgane podłoże oraz fragment Aletschgletscher.
Wyślizgane podłoże oraz fragment Aletschgletscher.

Skały te są bardzo śliskie. Przy dodatkowej wilgotności należy zachować szczególną ostrożność, gdyż nieuwaga grozi bolesnym upadkiem.

Wyślizgane podłoże oraz fragment Aletschgletscher.
Wyślizgane podłoże oraz fragment Aletschgletscher.

Tego dnia zatrzymaliśmy się w górskiej chacie Gletscherstube Märjelen. To schronisko z prawdziwego zdarzenia – bez zasięgu, sieci internetowej, ciepłej wody, prysznica. Można zatrzymać się tutaj na noc w wieloosobowych pokojach, zjeść posiłek. Należy jednak wiedzieć o nieco większej opieszałości ekipy chaty, przez co nie zdążyliśmy na fotografowanie zachodu słońca. Na szczęście występowała wtedy gęsta mgła i śnieżyca. Nocą zaś pokazała się piękna Droga Mleczna, wychodząca wprost znad jęzora Aletschgletscher.

Droga Mleczna nad największym lodowcem Alp - Aletschgletscher.
Droga Mleczna nad największym lodowcem Alp – Aletschgletscher.

Widok ten był naprawdę fenomenalny, choć nocny trekking nie należał do najłatwiejszych z uwagi na dzienne opady śniegu oraz wodę płynącą po szlaku. Fotografię wykonałem nieopodal punktu widokowego Platta.

Źródło: Mapy.cz.
Trekking – dzień 3

Dzień trzeci rozpoczęliśmy wschodem słońca z panoramą na sąsiedni lodowiec – Fieschergletscher. Następnie korzystając z okna pogodowego udaliśmy się z powrotem na punkt widokowy Platta, gdzie podziwialiśmy większą część jęzora lodowca.

Najdłuższy lodowiec Alp - Aletschgletscher. Panorama z punktu widokowego Platta.
Najdłuższy lodowiec Alp – Aletschgletscher. Panorama z punktu widokowego Platta.

Z punktu widokowego Platta można oglądać między innymi wchodzący w skład “Wielkiej Trójki” Alp Berneńskich szczyt Mönch, a także wyraźnie przyglądać się szczelinom lodowcowym.

Szczeliny lodowcowe na powierzchni Aletschgletscher.
Szczeliny lodowcowe na powierzchni Aletschgletscher.

Szlak w to miejsce, wraz z samym obszarem punktu widokowego były bardzo oblodzone, gdyż woda zalewająca nocą podłoże zamarzła przed porankiem. Stanowiło to spore niebezpieczeństwo i zdecydowanie wymagało dużej uwagi, w szczególności podczas pobytu na punkcie widokowym.

Najdłuższy lodowiec Alp - Aletschgletscher. Panorama z punktu widokowego Platta.
Najdłuższy lodowiec Alp – Aletschgletscher. Panorama z punktu widokowego Platta.

Powrót do wioski Bettmeralp odbywał się przy zupełnej mgle, która zakryła cały krajobraz. Początkowym etapem było przejście tunelu Talligratunnel, który stanowi jeden z przykładów kunsztu szwajcarskich architektów. Jego długość to 1 kilometr i służy zarówno do wędrówek pieszych, jak i dla samochodów dostarczających produkty do górskiej chaty. Jest wykuty pod zboczem Eggishorn.

Droga powrotna liczy około 8.6 kilometra i nie występują na niej żadne trudności, z wyjątkiem dużych spadków terenu ku dolinie. Warto zachować uwagę podchodząc do krawędzi dróg i szlaków.

Źródło: Mapy.cz.

Z miejscowości Fiescheralp można wjechać koleją linową na szczyt Eggishorn, z którego również roztaczają się fenomenalne widoki. Niestety przy panujących warunkach oraz niedogodnej dla nas tego dnia częstotliwości kursowania nie było sensu korzystać z tej opcji. Po dojściu do Bettmeralp wjechaliśmy szybko kolejką do stacji Bettmerhorn, aby przekonać się o kiepskiej widoczności.

Tak dobiegł koniec nasze trekking wzdłuż największego alpejskiego lodowca.

PODSUMOWANIE

Trekking wzdłuż lodowca Aletsch był nieopisanie niezwykłym doświadczeniem. Kilka dni spędzonych w jego bezpośrednim sąsiedztwie, w ciszy, dostojności, ale także grozie było czymś niezapomnianym, a potęga natury, którą prezentowała okolica, a także jej nieunikniona i nieodwracalna przemijalność, budziły szereg skrajnych emocji. Niemal każda fotografia wykonana na trasie jest fotografią historyczną. Teren ten za 10, 20, 50 czy 100 lat będzie wyglądał zupełnie inaczej. Warto zatem odwiedzić go jak najprędzej, poczuć na własnej skórze ogrom i delikatność tego alpejskiego tytana. Największy lodowiec Alp to kontrast sam w sobie – niebywale kruchy gigant dosłownie przenoszący góry.

Ja i najdłuższy lodowiec Alp - Aletschgletscher.
Ja i najdłuższy lodowiec Alp – Aletschgletscher.

Patryk Bieganski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *