Grecja to moja pierwsza podróżnicza miłość, a Kavala (Kawala) była pierwszym greckim miejscem, jakie odwiedziłem. Od 2012 r. wracam tutaj regularnie i odkrywam wyjątkowość europejskiej kolebki. I nie mam dość! We wrześniu wybrałem się ponownie w podróż do północnej Grecji, aby eksplorować atrakcje Kavali i jej regionu oraz wyjątkowej wyspy Thassos (Tasos), tym razem z tutejszymi mieszkańcami. Pokażę Wam miejsca, które warto zobaczyć w Kavali i jej okolicy oraz perełki Thassos, która właściwie sama w sobie jest perełką. Wrzesień to wyśmienity czas na odwiedziny Grecji i korzystanie w pełni z jej możliwości – od odpoczynku na plaży, po zwiedzanie miast i górskie wędrówki. Zapraszam w podróż po Macedonii Wschodniej!

Spis treści
- 1 Gdzie leżą Kavala i Thassos oraz jak się tutaj dostać?
- 2 Kavala i Thassos – atrakcje i miejsca, które warto zobaczyć
- 3 Kavala – atrakcje perły północnych wybrzeży Morza Egejskiego
- 4 Kavala – polecany hotel
- 5 Kavala – polecane restauracje
- 6 Rejs po Morzu Egejskim rybacką łodzią
- 7 Pangajon i Mesoropi – mityczny masyw i górskie wędrówki w okolicy Kavali
- 8 Bostani – wyśmienita restauracja w lasach Pangajonu
- 9 Winnica Biblia Chora – 6000 lat historii wina
- 10 Filippi – Kavala i jej antyczne atrakcje
- 11 Thassos – atrakcje szmaragdowej wyspy
- 12 Plaże na Thassos – czy warto wybrać się tu na urlop?
- 13 Górskie wędrówki na Thassos i tradycyjne wioski
- 14 Tradycyjne wioski na Thassos – atrakcje historyczne wyspy
- 15 Miód, oliwa i oliwki – skarby Thassos i Kavali
- 16 Limenas – stolica i główny port Thassos
- 17 Polecany hotel na Thassos
- 18 Kavala i Thassos na lato oraz poza sezonem
Gdzie leżą Kavala i Thassos oraz jak się tutaj dostać?
Kavala znajduje się w północnej części Grecji w regionie Macedonia Wschodnia-Tracja. Jest jednym z największych miast tej części kraju i moim skromnym zdaniem również jednym z najpiękniejszych w Grecji. Thassos to z kolei najdalej na północ wysunięta wyspa Morza Egejskiego, uważana jednocześnie za jedną z najbardziej zielonych. Położona jest ok. 7 km od wybrzeży kontynentalnej Grecji.

W Kavali znajduje się międzynarodowe lotnisko, na którym lądują przede wszystkim samoloty czarterowane przez biura podróży oraz loty krajowe z Aten. To jeden ze sposobów dotarcia do regionu, aby podziwiać atrakcje Kavali, Thassos oraz okolicy. Ja doleciałem do Kavali (Kawali) z Krakowa greckimi liniami lotniczymi Aegean z przesiadką w Atenach, po których przy okazji udało mi się pospacerować.

Aegean od 15 lat nagradzane są w plebiscycie na najlepsze regionalne linie lotnicze w Europie, a komfort podróży ich samolotami jest naprawdę wyśmienity. Podczas lotu z Krakowa do Aten oraz z Aten do Kavali (linie Olympic) możemy liczyć w ramach biletu na posiłek/przekąskę, napój oraz WiFi na pokładzie. No i widoki! A te są wspaniałe!
Linie lotnicze Aegean oferują połączenia lotnicze do Aten z Krakowa oraz Warszawy. Jeśli zastanawiacie się nad przyjazdem do Kavali samochodem, a polskich rejestracji tutaj i na Thassos widziałem trochę, to Kavala jest jednym z najbliższych greckich celów podróży z Polski. Samochodem z Polski do Kavali musimy przejechać przez dwa bałkańskie kraje: Serbię i Bułgarię. Trasa autem z Krakowa do greckiej Kawali to 1465 km.
Północna Grecja samochodem
Po regionie najlepiej poruszać się samochodem. Komunikacja publiczna działa, natomiast dojazd w wiele miejsc i atrakcji Kavali i Thassos, o których tutaj przeczytacie, wymaga samochodu. Ja wynająłem Hyundaia i20 w wypożyczalni Hertz Greece na lotnisku w Kavali. Ten mały wariat wjechał wszędzie, a całość podróży (8 dni) pokonałem na jednym baku. Obsługa na miejscu była świetna i wyprawa obyła się bez jakichkolwiek problemów.

Niektóre z miejsc, jak wioska Moustheni i Mesoropi, czy wioski położone wewnątrz wyspy Thassos charakteryzowały się stromymi podjazdami, natomiast kierowanie samochodem na greckich drogach uważam za przyjemne. Oczywiście należy uważać na niespodziewane manewry kierowców i wąskie ulice, ale prowadzenie auta w tym kraju nie jest tak tragiczne, jak wskazywałyby na to stereotypy. Za to widoki za oknem zachęcają do częstych przystanków! Uważajcie natomiast na podwozia, bo zjazdy do miejsc parkingowych z dróg bywają bardzo wysokie.

Prom na Thassos z Keramoti z samochodem
Na wyspę Thassos dostałem się promem z miejscowości Keramoti oddalonej od Kavali o ok. 38 km. Z samej Kavali na Thassos również można dopłynąć promem z samochodem. Promy pływają z Kavali do miejscowości Skala Prinos. Z Keramoti na Thassos promy pływają do miasta Limenas – stolicy wyspy. Bilety za samochód z kierowcą zaczynają się od 22 EUR w zależności od przewoźnika. Z Keramoti na Thassos promów jest więcej, płyną one szybciej i nie ma problemu, aby dostać się na pokład. Trasa zajmuje ok. 40 min. Nie ma możliwości zakupu biletu na prom z wyprzedzeniem. Bilet kupujemy w kiosku na miejscu przed wypłynięciem. Rozkład możecie sprawdzić na stronie ThassosFerry.

Bilet pasażerski to koszt ok. 6-7 EUR za osobę. Podróż jest oczywiście widokowa, toć jesteśmy w Grecji! Rejsowi towarzyszą stada mew, panoramy gór, a czasem nawet i delfiny.


Kavala i Thassos – atrakcje i miejsca, które warto zobaczyć
Kavala i Thassos to wyśmienite połączenie morza, gór, historii i kultury. Region jest przebogaty we wszystkie zalety płynące z każdego z tych czynników. Historią sięga on czasów antycznych, a nawet prehistorycznych. Od zawsze był to obszar tranzytowy – zbudowana przez Rzymian droga Via Egnatia łączyła Azję z Europą, w portach kwitł handel, przemysł stoczniowy i tytoniowy, a także produkcja oliwy i wina. W górach z kolei wydobywano metale szlachetne, w tym złoto i srebro, a także najbielszy na świecie marmur.
Stulecia osmańskiej okupacji wpłynęły na lokalną architekturę, a kulturę wzbogacili greccy uchodźcy z Azji Mniejszej. Region Kawali i Tasos to prawdziwa mozaika. Błękity Morza Egejskiego, którego wybrzeża zajmują piaszczyste plaże, kontrastują z gęstymi lasami, kopalniami marmurów, a także wysokogórskie szczyty masywu Pangajon i Rodopów. Jeśli szukacie różnorodności i zastanawiacie się czy warto odwiedzić Thassos i Kavalę to zapewniam – warto!



Kavala – atrakcje perły północnych wybrzeży Morza Egejskiego
Niebieskie Miasto – tak jest nazywana Kawala, to jedno z najpiękniejszych miast w Grecji, jakie odwiedziłem. Mieszały i wciąż mieszają się tutaj wpływy wielu kultur. Imperium Bizantyjskie i Osmańskie, kupcy, producenci tytoniu, greccy uchodźcy z Azji Mniejszej i wielu innych przedstawicieli grup i profesji wpłynęło na obraz dzisiejszego miasta. Kavala atrakcje ma tak zróżnicowane, jak różnorodna jest jej przeszłość. I w tym tkwi jej urok, a do tego amfiteatralne położenie na zboczach gór schodzących wprost do błękitnych wód Morza Egejskiego i wyborne jedzenie – atmosferę miasta trzeba poczuć!

Stare miasto i akropol – Kavala i największe atrakcje
Kavala wedle podań została założona w VI w. p.n.e. przez osadników z Thassos, którzy z kolei przybyli na wyspę w VII w. p.n.e. z wyspy Paros. Zbudowane na stałym lądzie miasto nazwali Neapolis. Przez tysiąclecia historii jej centrum był półwysep Panagia, nad którym dziś dominuje fort. Tutaj w 49 r. dopłynął apostoł Paweł i w niedalekiej Filippi, która miała być konkurencją dla Kavali, ochrzcił pierwszą Europejkę – Lidię. W czasach bizantyjskich, miasto nosiło nazwę Christoupolis, którą zmienili dopiero Turcy Osmańscy. Skolonizowali oni miasto na kolejne ponad 500 lat, wcześniej równając je z ziemią i odbudowując od podstaw.

Dziś spacerując po Kawali możemy oglądać zabytki architektury osmańskiej. W starej części miasta jedną z głównych atrakcji jest fort zbudowany przez Turków i rozbudowany przez Wenecjan. Z murów rozpościera się przepiękny widok na miasto oraz całą okolicę, wraz z Tasos.

W Panagii w Kavali wznosi się kilka budynków wyraźnie nawiązujących do architektury tureckiej i islamskiej. Przede wszystkim dostrzec można tutaj charakterystyczne drewniane balkony, ale także dawne meczety, w tym Imaret – dawniej religijno-edukacyjne muzułmańskie centrum, a dziś ekskluzywny 5* hotel, który zachował zabytkowe elementy.

Imaret został ufundowany w XIX w. przez Muhammada Alego, późniejszego wicekróla Egiptu, który urodził się w Kavali. Ciekawostką jest to, że Imaret oraz dom Alego przez dekady były własnością rządu Egiptu.

Moją przewodniczką po zabytkowym centrum Kavali była Eleftheria Manitsa. Przeszliśmy sporo kilometrów po miejscach historycznych, ale w stylu lokalnym, bo Eleftheria zna Kawalę doskonale! Dowiedziałem się wielu rzeczy o mieście, które rozwinę w osobnym artykule blogowym w późniejszym czasie. Pooglądaliśmy też piękne widoki.


Kamares – symbol i największa atrakcja Kavali
Gigantyczny akwedukt przecinający miasto dostrzegalny jest z wielu miejsc w mieście. Kamares to symbol i jedno z miejsc, które warto odwiedzić w Kavali. Cały system dostarczający wodę z pobliskich gór do starego miasta Panagia mierzy ok. 6,5 km.

Zbudowano go 500 lat temu za czasów panowania Sulejmana Wspaniałego. Główna część akweduktu rozciąga się na 270 m i posiada 60 łuków, a jego wysokość maksymalna to 25 m.

Kavala – polecany hotel
Podczas podróży do Kavali spałem w hotelu Lucy. Ten pięciogwiazdkowy hotel w 2026 roku obchodził swoje 50-lecie. Przestronne wygodne pokoje oferują piękne widoki na Morze Egejskie oraz góry, w tym Athos, a także stare miasto Kawali, które o poranku wygląda przepięknie.


Hotel Lucy to przestrzeń stworzona z myślą o artystach. Widoki z okien, a także hotelowej restauracji faktycznie inspirują i od samego momentu pobudki z widokiem, aż nogi same wyrywały się do zwiedzania!


Goście Lucy mają dostęp do hotelowej plaży oraz basenu. Śniadania są wyśmienite i widoki wyśmienite, a sam obiekt zlokalizowany jest w zachodniej części miasta, blisko wylotówki w góry. Do centrum dojdziemy pieszo w ok. 40 min lub dojedziemy taksówką za ok. 5,5 EUR. Można oczywiście dostać się tam własnym samochodem, natomiast w centrum ciężko zaparkować. Z okolic hotelu kursują też autobusy miejskie.

Kavala – polecane restauracje
Grecka kuchnia jest wyborna, a to przecież fakt powszechnie znany. Co więcej, uważana jest za najlepszą na świecie! Nie sposób więc nie wymienić restauracji i tawern wśród atrakcji Kavali, które zdecydowanie trzeba odwiedzić i spróbować. Podczas mojego pobytu zajrzałem w samym mieście do kilku gastropunktów.

Psaraki (Eth. Antistaseos 3, Kavala)
Nigdzie, naprawdę nigdzie nie jadłem lepszych ryb i owoców morza. Również tutaj zjadłem najlepsze danie, jakiego kiedykolwiek próbowałem – seviche z okonia morskiego. Na przystawkę sałatka z fetą i grillowaną brzoskwinią, później wspomniane genialne seviche, smażona barwena i grillowana sinagrida – królowa morza lub inaczej – zębaczek pospolity. Ryby można wybrać tutaj z lady, co jest dodatkową ciekawostką. Psaraki znajduje się przy samym porcie, a produkty są świeże i pyszne. Na deser tiramisu, ale nie standardowe – greckie, z grecką kawą. Co to był za lunch! Właściwie ciężko nazwać to lunchem, była to prawdziwa gastroprzygoda, a Matina i Elena są niezwykle pomocne i przyjazne. Przyszedłem głodny, a wyszedłem z pełnym brzuchem i przyjaciółmi, do których na pewno wrócę! Strona z menu restauracji Psaraki.

Mermaids and Guys (Ellis 2-10, Kavala)
Wyborne krewetki w cytrynowym maśle i sałatka horiatiki to błogosławieństwo dla podniebienia. Restauracja wystawia stoliki na ulicę, dlatego pałaszując specjały możemy wciąż być częścią tętniącej życiem Kavali. Zobaczcie dania na Instagramie Mermaids and Guys.

Savvas Seafood (Thasou 29, Kavala)
Ależ tu było pysznie! Savvas Seafood uważana jest za jedną z najlepszych restauracji w mieście. Położona przy przystani oferuje pyszne jedzenie i morski klimat.

Zjadłem tutaj sałatkę z grillowanego bakłażana z dymką, pomidorami i fetą, a także specjalność tawerny – ośmiornicę grillowaną z kaparami i suszonymi pomidorami. Do menu możecie zajrzeć na stronie internetowej Savvas.

Piekarnia Iosifidis (Karanou 19, Kavala)
Iosifidis to jeden z adresów w mieście, które trzeba odwiedzić. Znajdziecie tu kourabies – tradycyjne maślane ciastka, których tradycję wypiekania przywieźli ze sobą greccy uchodźcy z Azji Mniejszej. W Grecji je się je obecnie w święta Bożego Narodzenia, a w Kawali i regionie przez cały rok! Wewnątrz maślanego półksiężyca posypanego obficie cukrem pudrem znajduje się idealnie uprażony w całości migdał.

W piekarni warto spróbować też innych specjałów, a po szczegóły zapraszam na stronę internetową Iosifidis.
Rejs po Morzu Egejskim rybacką łodzią
Wczesna pobudka i czas wyruszać na morze. Rejs tradycyjną rybacką łodzią wraz z miejscowymi rybakami to jedna z najciekawszych atrakcji Kavali, a właściwie jej okolicy, którą odbyłem. Takie doświadczenia oferuje Giorgos Pagonis w miejscowości Nea Peramos, oddalonej o ok. 17 km od Kawali. Prowadzi on firmę Pagonis Fishing Tourism, w ramach której zabiera chętnych na morze i opowiada o zawodzie, a także zmieniającym się tu środowisku.

Wypłynęliśmy z portu rybackiego w Nea Peramos o 8:30. Przez ponad 2 godziny pływaliśmy po okolicznych wodach. Niestety ze względu na wyższe fale nie ruszyliśmy na otwarte wody, ale podpłynęliśmy m.in. do starożytnego miasta i bizantyjskiego fortu Anaktoroupolis oraz w rejon plaży Vrasida.
Słuchając morskich opowieści, również o dzieciństwie i życiu Giorgosa, które w ogromnej części spędził na wodach egejskich, odkrywaliśmy historię wybrzeża. Zobaczyliśmy Wyspę Węży – Fidonisi, na której mają mieszkać osobniki dorastające do 2 metrów długości. Przypłynęliśmy też do wlotu Jaskini Nimf, gdzie przed wiekami kryli się piraci. Mieli oni pod górą wydrążyć tunel, przez co cały system jaskiń ma mieć dziś ok. 300 m długości.


Poranek spędzony w takim towarzystwie, wśród historii i autentycznych doświadczeń mieszkańców był bezcenny. Goście Giorgosa mogą też wziąć udział w wycieczkach z łowieniem ryb na morzu oraz przygotowaniem posiłków na łodzi.

Ten rześki wiatr i ciepłe słońce, a do tego przygotowane przez Giorgosa chłodne freddo kaputsino na długo zostaną w mojej pamięci.

Nieopodal Nea Peramos znajduje się słynna w regionie długa piaszczysta plaża Ammolofoi, na którą warto przyjechać i odpocząć nieco w morzu, to tak po przedpołudniu na morzu.

Pangajon i Mesoropi – mityczny masyw i górskie wędrówki w okolicy Kavali
Wznoszący się nieopodal Kawali masyw Pangajon (gr. Pagheo) od zarania dziejów był miejscem mistycznym. W czasach antycznych czczono tu boga Dionizosa. Dziś to wyśmienite miejsce do górskich wędrówek. Wysokie szczyty warto eksplorować z lokalnymi przewodnikami, którzy posiadają ogromną wiedzę o miejscu, bardzo ciekawym, pełnym legend i mistycyzmu.

Ja swoje pierwsze kroki w obrębie masywu Pangajon stawiałem w towarzystwie Smaragdy i Michalisa, prowadzących lokalną agencję turystyczną Symvolon Adventures w miejscowości Mesoropi. Michalis pochodzi z tutejszych gór, jest ochotniczym strażakiem, a oboje są strażnikami lasu. Lasu, który jest dziewiczy i prastary, a wygląda, jakby był wyrwany z greckiego mitu. To zdecydowanie jedna z najciekawszych atrakcji Kavali i okolic, jakich doświadczyłem. Tutejsza atmosfera jest fenomenalna!


Z uroczej wioski Mesoropi warto udać się na szlak pieszy do kaskad szlakiem Mesoropi. Szlak ma ok. 5,5 km i prowadzi baśniowym lasem do jaskini Voskovrisi. Wiedzie wzdłuż górskiego potoku z wodospadami, pod którymi można zażyć rześkiej kąpieli. W naturalnych zbiornikach mieszkają słodkowodne kraby, a według miejscowych podań, w lasach wieczorami czasem słychać niezidentyfikowane odgłosy, przypisywane duchom.


Legendy o innych światach są nieodłączną częścią życia wioski. Pangajon to wyjątkowe miejsce, związane jednocześnie z dumną i bogatą historią. Tutaj wydobywano złoto oraz srebro, którymi finansowano podboje Aleksandra Wielkiego i dzięki któremu nastąpił rozkwit nieodległej Filippi.

Smaragda i Michalis zabrali mnie też wyżej, górskimi drogami masywu Pangajon, skąd rozpościerają się piękne panoramy okolicy słynącej z upraw winorośli i produkcji wina. Warto wspomnieć, iż Smaragda i Michalis wykonują ręcznie piękne drewniane ozdoby, które można nabyć u nich w domu. To doskonała pamiątka z Grecji północnej.

Bostani – wyśmienita restauracja w lasach Pangajonu
W sąsiedniej wiosce Moustheni znajduje się genialna restauracja gourmet Bostani. To jeden z najsmaczniejszych adresów w okolicy. Zjadłem tutaj przepyszne dania, których nie zapomnę. W greckich górach, kawałek od morza, nie tak często przyrządza się morskie ryby, tutaj królują mięso i warzywa. Nazwa restauracji odnosi się do tureckiego słowa oznaczającego miejsce, gdzie pasterze i rolnicy odpoczywali między obowiązkami. Tutaj, pośród lasów masywu Pangajon faktycznie można odpocząć, a do tego zjeść cudowny posiłek!

Długo wymieniać, co tutaj zjadłem, ale grzechem byłoby tego nie zrobić. Na przystawkę: oliwki – lokalny skarb, pyszne pieczywo oraz domowy majonez. Następnie sałatka z arbuzem i fetą w sezamie oraz kozi ser z owocową konfiturą i czarnym sezamem.

Jako główne dania: ciasto filo z koźliną w sosie cytrynowym z dymką i pianką czosnkową, wszystko polane bulionem, a także domowe danie szefa z przepisu jego babci – jagnięcina z wątróbką, ryżem w ziołach i jusem.


Na deser set ciast: brownie, sernik oraz ciastko z kremem waniliowym i śmietaną. To było kolejne kulinarne uniesienie, jakie przeżyłem w wybitnej restauracji w okolicach Kawali.

Zajrzyjcie na Instagram restauracji Bostani po więcej informacji.
Winnica Biblia Chora – 6000 lat historii wina
Nieopodal wiosek Mesoropi i Moustheni znajduje się Biblia Chora – jedna z najlepszych winnic w północnej Grecji, wielokrotnie nagradzana. Biblia Chora przyciąga miłośników wina i lokalnych tradycji z wielu zakątków Europy i świata.

Historia uprawy winorośli sięga tu 6000 lat, a procesowi produkcji wina można przyjrzeć się w tej właśnie winnicy. Winorośle uprawiane są organicznie, w promieniu do 5 km od winnicy, aby ograniczyć jakiekolwiek różnice środowiskowe wpływające na walory smakowe. Głównym szczepem w regionie jest Sauvignon Blanc.

Na terenie winnicy uprawia się wszystkie rodzaje winogron, które porastają ziemie Grecji. Ciekawostką jest to, że kilka lat temu jeden z pracowników winnicy odnalazł w górach Pangajonu nieznany szczep winorośli. W Biblia Chora zajmuje ona zaszczytny pierwszy rząd i utożsamiana jest z pierwotnym gatunkiem, który uprawiany był w regionie 4000 lat p.n.e. Do dziś nie udało się ustalić gatunku oraz przyrównać go do jakiegokolwiek znanego szczepu. Produkuje się z niego wino, określane jako „wino czerwone” ze względu na brak określoności rodzaju.


Wycieczkę z testowaniem wina w winnicy możecie zarezerwować na stronie internetowej Biblia Chora.
Filippi – Kavala i jej antyczne atrakcje
Antyczne miasto Filippi wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W 356 r. p.n.e. decyzję o jego rozbudowie podjął macedoński król Filip II, od którego wzięła się nazwa. Miasto w swojej przeszłości było znamienite, otrzymało także przywilej bicia własnej monety. Bogaciło się dzięki złożom złota i srebra w masywie Pangajon i stanowiło dużą konkurencję dla nieodległego Neapolis – dzisiejszej Kavali.

Po ekspansji Rzymian miasto znalazło się na trasie handlowej drogi Via Egnatia, łączącej Europę z Azją. W 49 r. n.e. odwiedził je św. Paweł i tutaj ochrzcił pierwszą Europejkę – Lidię. W późniejszych wiekach Filippi zaczęło upadać, a prym przejęła na powrót Kavala, jej nadmorska geografia wygrała gospodarczy wyścig z położonym w górach miastem złota.


Dziś Filippi to świetny przykład antycznego miasta, które warto zobaczyć będąc w Kavali. Zachowany jest tutaj m.in. teatr z IV w. p.n.e. To też popularne miejsce pielgrzymkowe, a obszar wygląda świetnie podczas zachodu słońca. Filippi znajduje się na trasie z Pangajonu do Keramoti, gdzie wsiadłem na prom na wyspę Thassos.
Thassos – atrakcje szmaragdowej wyspy
O ile Kavala była mi już znana, to Thassos w przeszłości oglądałem jedynie z daleka. Wiedziałem natomiast czego się spodziewać, bo wielokrotnie dokonywałem rekonesansu na wypadek podróży. Nie wiedziałem natomiast, że atrakcje Thassos są tak spektakularne. Wyspa jest idealna zarówno dla miłośników błogiego odpoczynku, jak i dla tych, którzy chcą spędzić aktywny urlop wędrując po górach i poznając historię regionu. Thassos szybko wpadła do zestawienia moich ulubionych wysp, które odwiedziłem w Europie.

To najdalej na północ wysunięta wyspa Morza Egejskiego i jedna z najbardziej zielonych wysp Grecji. Słynie z oliwek, oliwy i produkcji miodu. Zarówno gajów oliwnych, jak i pszczelich uli jest tutaj mnóstwo. Ale mnóstwo jest też cudownych panoram, sielskich plaż i malowniczo położonych wiosek w górach wyspy.
Plaże na Thassos – czy warto wybrać się tu na urlop?
Owszem! Plaż na Thassos jest wiele i położone są one w bliskości drogi okrążającej wyspę.

Warto zaznaczyć, że najpiękniejsze plaże znajdują się na południowym oraz zachodnim wybrzeżu wyspy, więc w pewnym oddaleniu od stolicy Thassos – Limenas. Nie jest to natomiast duży dystans, bo wyspę można objechać w nieco ponad 2h.


Grecję możemy kojarzyć z kamienistymi plażami, natomiast na Thassos jest bardzo dużo plaż piaszczystych, a w połączeniu z górami i piękną lazurową wodą tworzy to idealne warunki do letniego odpoczynku.

Plaże, które odwiedziłem na Thassos i wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie to:
- Golden Beach w Chrisi Ammoudia,
- Paradisos w pobliżu Loutra,
- Giola – naturalny morski basen,
- Aliki – półwysep z ruinami świątyń i zabudowań z antycznymi marmurowymi kamieniołomami,
- piaszczysta Thymonia,
- Livadi położona nieopodal zabytkowego Monastyru św. Michała Archanioła,
- Tripiti z basenowo-lazurową wodą,
- plaże w regionie przylądka Potos.

Szczególnie ciekawym miejscem jest Aliki – archeologiczny kompleks z dawnymi antycznymi kopalniami marmurów, przy których znajdują się dziś plaże. Wstęp na teren Aliki jest bezpłatny.


Błękity dominują tu za dnia i nocami. Oprócz tego, że Thassos to genialne miejsce na plażowy wypoczynek to doskonale widać stąd Drogę Mleczną. Niewielkie zanieczyszczenie światłem, a do tego spora odległość od dużych ośrodków miejskich sprawiają, że widoki na południe oraz zachód pozwalają dostrzec łuk naszej galaktyki gołym okiem.

Górskie wędrówki na Thassos i tradycyjne wioski
Thassos (Tasos) ze względu na swoje krajobrazowe ukształtowanie daje wiele wędrówkowych opcji. Najwyższym szczytem Thassos jest Ipsarion (1204 m n.p.m.) i prowadzą tutaj piesze szlaki z miejscowości Potamia. Szlak jest długi, a wyprawę warto rozpocząć wcześnie rano, choć jesienne temperatury od połowy września są już przyjemniejsze do wędrówek. Niemniej to trasa na przynajmniej pół dnia. Niestety ze względu na pogodę nie odbyłem trekkingu na Ipsarion i pozostałe najwyższe szczyty wyspy.

Natomiast wędrówkowo jest tu w czym wybierać. Na szlaki można wyruszyć z górskich wiosek: Panagia, Theologos, Kastro, Maries, Kazaviti i Kallirachi. Ja powędrowałem nieco ponad wioską Kazaviti – Megalos i Mikros Prinos, w kierunku szczytu Spathi.

Na wyspie można też powędrować wzdłuż klifowych wybrzeży i to świetne atrakcje Thassos. Doskonałą propozycją hikingową jest przylądek Potos, na którym można dojść aż na sam czubek.

Oczywiście po drodze warto wstąpić na jedną z dzikich lub mniej dziki plaż, aby orzeźwić się po trekkingu. Ja poleżałem nieco na ukrytej plaży, którą można znaleźć na Google Maps pod nazwą Dolphins Beach. Jest ona kamienista, ale nie było tam dosłownie nikogo.
Tradycyjne wioski na Thassos – atrakcje historyczne wyspy
Ukryte pośród lasów i gór Thassos historyczne wioski to prawdziwe perełki. Większość z nich to oazy spokoju i choć oddalone są zaledwie kilka kilometrów od linii brzegowej to turyści zdają się tu nie zaglądać, a przynajmniej nie masowo. Dzięki nim Thassos uważana jest za najbardziej autentyczną spośród wysp Grecji.

Panagia – najbadziej turystyczna spośród autentycznych wiosek Thassos
Wyjątek od tej „ukrytej” reguły stanowi wioska Panagia. To turystyczna miejscowość, piękna i pięknie zlokalizowana, u stóp najwyższych szczytów wyspy. Zabytkowa wioska położona jest zaledwie 8 km od stolicy wyspy – Limenas.

Panagia charakteryzuje się uroczą zabudową z wąskimi uliczkami i tradycyjnymi macedońskimi domkami z kwadratowymi dachami. Liczy około 300 łat Po rewolucji z 1821 r. została stolicą wyspy, na co wpływ miała lokalizacja z dala od wybrzeża, co osłaniało mieszkańców przed najazdami piratów.


Panagia położona jest 5 km od wybrzeża.
Theologos – wioska i wodospady na Thassos
Drugą największą wioską na Thassos jest Theologos. Zlokalizowana po przeciwnej stronie grani ze szczytem Ipsarion jest jednym z najbardziej autentycznych miejsc na wyspie. Theologos w czasach osmańskich była administracyjną i handlową stolicą. Dziś to jedna z największych atrakcji Thassos.

W Theologos dobrze przejść się tradycyjnymi uliczkami. Do niektórych domów można zajrzeć i przyglądać się na przykład dawnym maszynom służącym do produkcji oliwy z oliwek. W wiosce znajdują się też kamienne mosty oraz młyny do mielenia mąki. A wszystko to Theologos zawdzięcza wodzie.


Koniecznie warto zobaczyć tu piękne wodospady Kefalogourna zlokalizowane na wschodnim krańcu wioski. Ich krystaliczna woda orzeźwia już na sam widok. Szlak do wodospadów nie jest trudny, to tak naprawdę parę metrów ścieżki i kilka stopni, a widok jest naprawdę wyjątkowy!

Theologos położone jest 10 km od wybrzeża.
Kastro – zapomniana i zachwycająca
Moją ulubioną wioską na Thassos okazała się Kastro. Może po części przez to, że na trasie do miejscowości byłem kompletnie sam, a może przez to, że jest po prostu oszałamiająca. Droga prowadząca do Kastro wiedzie przez łagodne góry i pachnące iglaste lasy. Żałuję ogromnie, że nie jestem w stanie przekazać tu zapachów wyspy. Czułem, jakby ktoś wylewał tam codziennie hektolitry sosnowego olejku eterycznego.


W lasach znajduje się wiele uli, to tutaj pracują pszczoły.

Przed wjazdem do Kastro można zostawić samochód i dalej przejść się ulicami do samego krańca półki skalnej, na której wznosi się wioska. Wygląda to spektakularnie, z drona to już w ogóle kosmos! Uważam, że wioska Kastro to jedna z największych atrakcji Thassos.

Kastro dawniej było jednym z centrów wyspy. Tętniło tu życie, lokalizacja gwarantowała bezpieczeństwo i schronienie przed najazdami piratów. Wszystko zmieniło się na początku XX w., wraz z rozwojem przemysłu wydobywczego i kopalni marmuru na wybrzeżu. Nastąpił duży odpływ ludności, a Kastro zaczęło upadać. Dopiero od niedawna wraca tutaj życie.


Między ruinami zdaje się mieszkać więcej kóz niż ludzi. W ogóle na Thassos kóz jest mnóstwo!


W tej pustce i kompletnej ciszy, w towarzystwie górskich widoków i kozich odgłosów kryje się wiele magii. Kastro zdecydowanie warto zobaczyć na Thassos.

Kastro położone jest 12 km od wybrzeża.
Maries – senna i piękna
Głębiej w górach, w głębokiej dolinie znajduje się spokojna wioska Maries. Tutaj również spotkałem bardzo mało turystów. Wioska jest bardzo spokojna, choć dawniej wydobywano tu żelazo.

Maries jest jedną z najstarszych wiosek na wyspie, a w nieodległej okolicy znajdują się malownicze wodospady i górskie jezioro Maries. Oczywiście znalazłem tu też wiele przykładów lokalnej macedońskiej architektury. Latając dronem podszedł do mnie starszy pan, mieszkaniec Maries. Wspólnie oglądaliśmy jego wioskę z perspektywy lotu ptaka, był to jego pierwszy raz, a to spotkanie sprawiło mi ogromną radość.


Maries położona jest 11 km od wybrzeża.
Kazaviti – podwójna wioska – podwójna atrakcja Thassos
Kazaviti to wioska składająca się z dwóch wiosek – Mikro Prinos i Megalo Prinos. Czy można powiedzieć, że jest podwójnie piękna? Owszem. Otoczona wysokimi szczytami komponuje się pomarańczowymi dachami ze złociejącymi od jesieni lasami. Obecna nazwa wioski odnosi się do łacińskich określeń casa – dom oraz viti – wino, więc Kazaviti to Dom Wina. Faktycznie winnic trochę tu jest.

Poza winnicami spotkamy tutaj też piękne widoki. Bardzo piękne. Wokół wiosek można odbyć trekking pod okalającymi je szczytami. Dłuższa pętla to propozycja całodniowa, zajmie ok. 6 h (16,3 km, 495 m podejść). Trasa prowadzi poniżej szczytów Toumba (1135) oraz Spathi (811). Warto natomiast podejść ponad winnice w Megalos Prinos, bo widoki stąd są naprawdę fantastyczne.


Wioski wypełnia tradycyjna architekturą tonąca w lasach. To przepiękny widok.


Mało widoków? Zdecydowaną atrakcją Thassos jest panorama z trasy między Mikro Prinos i Monastyrem Pantaleon. Droga nie należy do łatwych, miejscami jest oberwana, posiada serpentyny, ale widoki na góry Tasos, Morze Egejskie, wioski i kontynentalną Grecję o zachodzie słońca warte są przejazdu!


Kazaviti położona jest 6 km od wybrzeża.
Miód, oliwa i oliwki – skarby Thassos i Kavali
Północna Grecja, a konkretnie region Kavali i Thassos to skarbnica natury. Oprócz wspomnianych metali szlachetnych, przede wszystkim złota i srebra, okolica obfituje w miód, oliwę i oliwki, słynne w Grecji i znacznie szerzej. Warto spróbować tutaj miód z tymianku oraz sosny, te sprzedawane są zarówno w sklepikach, jak i przy drogach. Koniecznie spróbujcie też oliwek. Tutaj najpopularniejszą odmianą są throumba – owoce suszy się naturalnie na drzewach. Musicie też spróbować oliwy, najlepiej w miejscu z długimi tradycjami, jak wytwórnia oliwy Sotirelis w wiosce Panagia.

W Sotirelis oliwa produkowana jest od 1915 r. Znajduje się tutaj muzeum prezentujące sposób pozyskiwania oliwy zarówno w początkach działalności, kiedy mechanizmy były napędzane siłą wody, jak i późniejsze – zelektryfikowane maszyny. To doskonały sposób na zaznajomienie się z lokalnym płynnym złotem.

W sklepie Sotirelis możecie kupić oliwę tradycyjną, a także pozyskiwaną z wczesnych zbiorów. Ta druga charakteryzuje się bardziej intensywnym aromatem, zielonym kolorem oraz zwiększoną ilością polifenoli. Jest wyśmienita! Poza oliwą kupicie tutaj też kosmetyki – oliwę do włosów, szampony, pomadki do ust, maście i wiele innych.

Niektóre z produktów w sklepach miejskich posiada też Kavala, a niektóre możecie zamówić bezpośrednio do Polski. Firma Sotirelis sprzedaje je z dostawą do naszego kraju za pośrednictwem sklepu internetowego olivecenterthassos.com.
Limenas – stolica i główny port Thassos
Limenas, stolica Thassos jest zdecydowanie mniejsza niż Kavala. To małe miasteczko z dużą wartością historyczną – gdyby nie Limenas to możliwe, iż Kavala by nie istniała. Sama nazwa „Limenas” w języku greckim oznacza port. Tutaj przypływa większość promów z kontynentalnej północnej Grecji, z Keramoti i stąd wypływa najwięcej promów z Thassos.

W Limenas, pośród gór, sosnowych lasów, oliwnych gajów i błękitnych wód Morza Egejskiego znajduje się wiele pozostałości historii. A i Kavala jest stąd dobrze widoczna! Wśród atrakcji Limenas, które warto zobaczyć znajdują się ruiny antycznej agory, Pasaż Teorów, Brama Hermesa, akropol, Świątynia Ateny oraz Sanktuarium Pana.


Największą atrakcją Limenas jest natomiast antyczny amfiteatr. Odkryty w 1921 r. historią sięga czasów helleńskich. Posiada elementy doryckie i jest wciąż rekonstruowany.

Do teatru prowadzi chodnik z lekkim podejściem pod górę, ale spacer z panoramami najwyższych szczytów Thassos i Morza Egejskiego w akompaniamencie cykad to czysta przyjemność.
Polecany hotel na Thassos
Podczas pobytu na Thassos zatrzymałem się w hotelu Royal Paradise Beach Resort & Spa, nieopodal miejscowości Potos w południowo-zachodniej części Tasos. Jego lokalizacja jest idealna do eksploracji wyspy. Znajduje się w okolicach najpiękniejszych miejsc i największych atrakcji Thassos. Ponadto posiada prywatną świetną plażę, na której można odpoczywać bez końca.


Royal Paradise Beach Resort & Spa to pięciogwiazdkowy hotel, pokoje są przestronne i nowoczesne, posiadają balkony, a goście mają dostęp do hotelowych basenów. Atutem jest restauracja, która ma stoliki wewnątrz, ale również na tarasach. Resort położony jest nad morzem pośród sosnowego lasu, a dziedziniec wypełniają drzewa oliwne.


Ponadto nocami można złapać tu Drogę Mleczną, co pokazywałem już w poprzedniej części artykułu. Przemiła obsługa dba o komfort, a pobyt tutaj to piękna okazja na odpoczynek.

Thassos słynie z dobrej jakości resortów. Ja poza Royal Paradise Beach Resort & Spa odwiedziłem też restaurację Alexandra Elegance Bridging Generations w resorcie Alexandra Elegance w Potos. Kolacja w formie bufetu była pyszna, a wybór potraw naprawdę duży. Znalazły się tu też dania lokalne, w tym ryby i owoce morza.
Kavala i Thassos na lato oraz poza sezonem
Kavala i Thassos wraz z kontynentalną górzystą okolicą kompletnie mnie oczarowały. Spodziewałem się jak najbardziej pozytywnego odbioru, bo przecież kocham Grecję, ale mówiąc szerze – ten region przebił moje oczekiwania. Nie sądziłem, że poznam tam tak wielu cudownych ludzi, którzy gościnnością oczarują moje serce, a jego część tam pozostała. Do tego widoki – atrakcje Kavali i Thassos to nie tylko wizualne piękno, ale komplet wielozmysłowych doświadczeń, od smakowych podróży przez przemierzanie wieków historii po zapachy lasów i rześkość morskiej bryzy. Różnorodność tego regionu jest fascynująca.


Kavala i Thassos to wyśmienite propozycje na urlop zarówno w lato, jak i jesień, która jest tam niebywale malownicza. We wrześniu wysokógórskie lasy zaczęły się dopiero złocić, ale październik i listopad muszą wyglądać tam wybitnie kolorowo. Muszę wtedy wrócić!



Okolica Kavali i wyspa Thassos to więc połączenie idealne. Obszar, w którym każdy znajdzie coś dla siebie – od błogiego odpoczynku, przez aktywne wakacje na górskich szlakach, kulinarne zachwyty oraz podróże przez historię i mity. Nie mogę się doczekać powrotu!
Wyjazd do Macedonii Wschodniej odbyłem na zaproszenie organizacji promocji Grecji – Marketing Greece / Discover Greece.

