Tbilisi na weekend – co warto zobaczyć podczas kilku dni w stolicy Gruzji

Tbilisi na weekend – co warto zobaczyć podczas kilku dni w stolicy Gruzji

Last Updated on

Tbilisi to jedno z najstarszych miast świata. Według jednej z teorii położone na granicy Europy i Azji, którą wyznacza rzeka Kura przecinająca miasto na dwie części.  Obfitujące w prastare zabytki oraz nowoczesną architekturę, wąskie uliczki i szerokie arterie emanujące niepowtarzalnym klimatem, przepełnione niezwykłymi ludźmi i zachwycającym jedzeniem – największymi skarbami Gruzji. Miasto kusi, przyciąga i zachwyca. Jest zdecydowanie jedną z tych stolic, których należy doświadczyć.

Co najciekawszego skrywa miasto? Czy city break w Tbilisi to dobry pomysł? Stworzyłem dla Was przewodnik, w którym zebrałem subiektywny zestaw miejsc, które trzeba odwiedzić podczas weekendu w stolicy Gruzji.

Panorama Tbilisi z fortecy Narikala. Nikon D810 + Nikkor 24-70 f/2.8

DOJAZD

Do Tbilisi można dostać się na kilka sposobów. Jednak każdy z nich wiąże się z transportem lotniczym, bowiem do Gruzji z Polski najłatwiej dostać się samolotem. Regularne loty do Tbilisi w swojej siatce posiada LOT, który obsługuje połączenie Warszawa-Tbilisi. Ponadto do oddalonego o 230 km na wschód od stolicy Kutaisi można dolecieć linią WizzAir z Krakowa, Katowic, Gdańska, Poznania, Warszawy i Wrocławia. Z Kutaisi dotrzecie do Tbilisi marszrutką, pociągiem, autobusem lub autostopem. Sposobów jest wiele!

Polecam skorzystać z wyszukiwarki kayak.pl, która tworzy korzystne kombinacje połączeń lotniczych.

Z lotniska w Tbilisi najłatwiej można dostać się autobusem nr 37 (dzienny) lub 137 (nocny). Podróż autobusem z lotniska do centrum zajmuje około 37 minut. Cena biletu jednoprzejazdowego to 0,50 lari, czyli około 70 groszy. Aktualne i dokładne rozkłady jazdy znajdziecie w aplikacji Mapy Google.

Po samym Tbilisi najlepiej poruszać się metrem z uwagi na omijanie korków, jednak kwintesencja miasta Stare Tbilisi dostępna jest w zasięgu „buta”.

Panorama Tbilisi z twierdzy Narikala. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

CO ZOBACZYĆ W TBILISI

  • NARIKALA

Starożytna twierdza górująca nad miastem. Została wybudowana w IV wieku, kiedy nad ziemiami historycznej Kartlii panowali Persowie. Obecna forma budowli jest świadkiem burzliwej przeszłości Tbilisi. Ludy podbijające miasto pozostawiły tam swoje wyraźne znamiona. Od perskich podwalin fortu, przez arabskie mury rozbudowane w VIII wieku oraz mongolską nazwę „Narin Qala”. Dziś przypominają bardziej ruiny, czym poskutkował wybuch składu amunicji podczas rosyjskiej okupacji w 1827 roku.

Panorama Tbilisi z fortecy Narikala. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

Panoramy, jakie można podziwiać z murów Narikali robią ogromne wrażenie. Widać z nich nie tylko niemal każdą część miasta, ale także okoliczne wzgórza i 161-hektarowy Ogród Botaniczny.

Panorama Tbilisi z fortecy Narikala. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Panorama Tbilisi z fortecy Narikala. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Panorama Tbilisi z fortecy Narikala. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

Znajdujący się wewnątrz murów kościół Św. Mikołaja powstał w XIII wieku jednak został zniszczony przez pożar. Odbudowano do w latach 1996-1997, a wnętrze wypełnione jest freskami przedstawiającymi sceny z Biblii i historii Gruzji.

Kościół św. Mikołaja w obrębie fortecy Narikala. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

Do Narikali można dostać się zarówno pieszo ze Starego Tbilisi, jak i wjechać kolejką linową z Parku Rike. Wstęp na teren fortu jest bezpłatny.

  • KOLEJ LINOWA AERIAL TRAMWAY

Kolej łączy futurystyczny park Rike, znajdujący się na wschodnim brzegu Kury z twierdzą Narikala. Podniebna przejażdżka nad miastem trwa około 2 minuty, podczas których pokonuje się dystans 686 metrów ponad Tbilisi. Jak już wspominałem – wedle jednej z teorii to właśnie rzeką Kurą biegnie granica Azji i Europy, więc po cichu można uznać kolejką za jedną z euroazjatyckich szwów. Górną stację kolejki zlokalizowano nieopodal wielkiego pomnika Matki Gruzji „strzegącego” stolicy.

Przejazd w jedną stronę to koszt 2.5 lari.

Panorama nowego Tbilisi z fortecy Narikala. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
  • ABANOTUBANI

Najstarsza dzielnica Tbilisi. Znana przede wszystkim ze źródeł siarkowych, wokół których ulokowano łaźnie. Według legendy o powstaniu Tbilisi to właśnie tutaj znaleziono wypuszczonego przez króla Wachtaga Gorgasaliego sokoła, który upolował bażanta, po czym zniknął. Miał on utopić się w jednym gorących siarkowych źródeł. To od nich wzięła się nazwa miasta, „tbili” po gruzińsku znaczy „ciepły”. Choć prawdą jest, że miasto istniało tutaj już o wiele wcześniej i zostało podbite przez Gorgasaliego.

Panorama Abanotubani. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Łaźnie w Abanotubani. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

Zdecydowanie jedną z bardziej ikonicznych atrakcji Tbilisi jest łaźnia Orbeliani, zwana też Łaźniami Królewskimi (Royal Baths). Reprezentuje ona orientalizm miasta i całego regionu, a jej fasada ozdobiona barwną mozaiką oczarowuje odwiedzających ten baśniowy zakamarek miasta turystów.

Orbelani / Royal Baths. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Orbelani / Royal Baths. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

Za nią znajduje się Meczet Centralny (Jumah Mosque), pierwotnie wybudowany w XVII wieku podczas panowania Imperium Ottomańskiego. Był burzony i odbudowywany na przestrzeni lat. Czy meczet w Gruzji jest czymś niecodziennym? Niekoniecznie. Około 10% populacji kraju stanowią muzułmanie.

Abanotubani i wystający minaret Meczetu Centralnego. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

Cena kąpieli w tutejszych łaźniach jest zróżnicowana w zależności od miejsca, do którego chcecie się wybrać oraz opcji prywatności i mieści się w przedziale od 3 do 150 lari za godzinę.

Panorama Abanotubani. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
  • WODOSPAD LEGHVTAKEVI

Ukryty za wzgórzem Narikali wodospad jest prawdziwą oazą natury w baśniowej dzielnicy Abanotubani. Droga do wodospadu prowadzi wzdłuż skalnego urwiska, na którym w przeszłości zbudowano domy. Rozpoczyna się za łaźniami, a kończy u stóp Leghvtakevi. Do wodospadu można zejść także metalowymi schodami z góry z okolic Meczetu Centralnego.

Wodospadu Leghvtakevi. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Droga prowadząca do wodospadu Leghvtakevi. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Domy na skalnej ścianie, Abanotubani. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
  • METECHI

Prawosławna świątynia dumnie piętrząca się na wschodnim klifie rzeki Mtkvari (Kury). Nazwa wiąże się z królem Wachtanga I Gorgasali, który w tym miejscu po podboju miasta w V wieku miał krzyknąć „Ak me mteri wteche”, co znaczy „tutaj pokonałem wroga”. Kościół zbudowano w XIII wieku i przez kolejne lata dynamicznie zmieniał swoje funkcje. Szczególnie w XIX i XX wieku, kiedy mieścił w sobie kolejno prochownię, więzienie i teatr. Powróciła w ręce Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego pod koniec lat 80. XX wieku.

Kościół Metechi na czerwonym klifie. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Wnętrze kościóła Metechi. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

Spod pomnika króla Gorgasaliego rozpościerają się piękne panoramy miasta. Ja miałem zaszczyt podziwiać je jesienią, co przy ciepłym świetle i złociejących kolorach drzewach sprawiało naprawdę piękne wrażenie.

Panorama Tbilisi spod kościoła Metechi. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Panorama Tbilisi spod kościoła Metechi. Nikon D810 + Nikkor 24-70 f/2.8

Poniżej kościoła znajduje się Most Metechi, który spina dwa brzegi Kury.

Panorama Tbilisi i mostu Metechi spod kościoła Metechi. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
  • KATEDRA SIONI

Prastara świątynia, stojąca w miejscu pierwszej świątyni wzniesionej, według legendy, przez samego króla Wachtanga I Gorgasali. Obecna budowla pochodzi z XI wieku. Podobnie jak wiele innych obiektów została zniszczona podczas mongolskiego najazdu w XIII wieku. W katedrze przechowywany jest krzyż św. Nino, która rozpowszechniła chrześcijaństwo na tutejszym obszarze. Obecnie Sioni jest jedna z najważniejszych świątyń chrześcijańskich w Gruzji i rokrocznie przyciąga wielu pielgrzymów. Najstarszym kościołem w Tbilisi jest natomiast Anczischati pochodzący z VI wieku.

Katedra Sioni. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
  • MOST POKOJU I PARK RIKE

Futurystyczna część stolicy ze słynnym Mostem Pokoju i „tubą” Hali Koncertowej Rike, nad którą góruje nowoczesny Pałac Prezydencki. Niewiele jest miast, w których prastara, klimatyczna część wchodzi w zgodną interakcję z nowoczesnymi budowlami, jednak czapki z głów dla architektów, którzy z nowopowstałych budynków w dziwacznych formach stworzyli prawdziwe atrakcje turystyczne. Spacerując po zmroku Mostem Pokoju możemy zobaczyć jak iluminacje świetlne podświetlają od środka most w kształt gruzińskiej flagi. Zarówno park, jak i okoliczne budynki stworzono z prawdziwym rozmachem. W parku można znaleźć również wielkie szachy do gry, czy fontanny oraz dolną stacje kolejki na Narikalę. Do futurystycznych budowli w okolicy warto też dodać budynek Public Service Hall znajdujący się na prawym brzegu Mtkvari.

Park Rike i Most Pokoju. Panorama z twierdzy Narikala. Nikon D810 + Nikkor 24-70 f/2.8
  • TSMINDA SAMEBA

Górujący nad miastem Sobór Trójcy Świętej jest największą gruzińską świątynią oraz jedną z największych prawosławnych budowli sakralnych świata Wybudowana w 2004 roku w tradycyjnym gruzińskim stylu jest siedzibą Patriarchy Gruzji. Jej budowa otoczona była siatką kontrowersji. Zlokalizowana została w biednej dzielnicy, z której wysiedlono mieszkańców w celu poszerzenia gruntów pod powstanie kompleksu. Stanowi dominantę krajobrazu lewego brzegu Kury i oferuje widoki na jej prawy brzeg.

Dominująca nad miastem Tsminda Sameba i kościół Metechi. Nikon D810 + Nikkor 24-70 f/2.8
  • PODWÓRKA I ULICZKI STAREGO TBILISI

Te są niezwykłe! Rozciągające się poniżej parku Mtatsminda stare ulice, pełne zaułków, odrapanych kamienic, wewnątrz których kryją się prawdziwe cuda. Ich swojskość i autentyczność mocno odbiega od tych odrestaurowanych, nieco turystycznych znajdujących się w Abanotubani. Tutaj zjecie prawdziwe gruzińskie przysmaki w niskich cenach, porozmawiacie i wymienicie szczere uśmiechy z mieszkańcami, napijecie się fantastycznej kawy, sfotografujecie rozwieszone pranie i odpoczniecie nieco od zgiełku centrum. Obszar ten był w przeszłości zamieszkiwany przez etniczną mieszankę. Możecie odwiedzić tutaj wiele zabytków związanych z kulturą gruzińską oraz żydowską.

Uliczki Starego Tbilisi. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Podwórze Starego Tbilisi. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
  • FREEDOM SQUARE I RUSTAVELI

Ruchliwe, nowoczesne i nieco hipsterskie centrum kulturalne mieszkańców Tbilisi – to tutaj kręci się lokalne życie. Dynamika Placu Wolności, mnogość restauracji i monumentalizm ulicy Rustaveli przenoszą z uroczych starych dzielnic w wielkomiejski szał. Wzdłuż ulicy Rustawelego (średniowiecznego poety gruzińskiego) zlokalizowano wiele obiektów kulturowych oraz turystycznych, między innymi Filharmonię, Muzeum Narodowe, Teatr Opery i Baletu, czy Parlament. Warto przystanąć tutaj w jednej z licznych knajpek i kawiarni.

Budynek Parlamentu w Tbilisi. Uliczki Starego Tbilisi. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8
Georgian Museum of Fine Arts. Nikon D810 + Sigma A 14-24 F/2.8

JEDZENIE

Jedzenie to skarb Gruzji! Jedna z najlepszych kuchni świata zaskakuje smakiem i kunsztem wykonania. Każda gruzińska potrawa to prawdziwe dzieło sztuki. Znane wszystkim chinkali – pierożki wypełnione mięsem i bulionem, chaczapuri w różnych kombinacjach, w których pływa wspaniały ser oraz wypieki takie jak lobiani wypełnione nadzieniem z fasoli, mięsne kubdari czy mchadi z fasolą i serem zasmakują każdemu i sprawią, że zakochacie się w tym kraju bez reszty. Fenomenu gruzińskiej kuchni nie sposób opisać – jej trzeba spróbować! Do deseru wpasują się wszechobecne świeżo wyciskane na ulicach soki z granatów i pomarańczy oraz czurczchela – przekąska z zatopionych w glazurze z winogron orzechów. A do tego kawa – cudowna kawa. Parzona w tradycyjny turecki sposób. Będąc w Tbilisi koniecznie zajrzyjcie do restauracji Sabatono na ulicy Griboedova oraz do Racha na Lermontovi! Warto także zawitać do Baru Warszawa przy Placu Wolności.

Bar Warszawa na Freedom Square. Nikon D810 + Nikkor 24-70 f/2.8

Nie można zapomnieć też o winie! Gruzja, jako kolebka światowego winiarstwa może poszczycić się szerokim wachlarzem trunku i przebogatą, prastarą tradycją.

Wino z panoramą. Narikala.

PODSUMOWANIE

Kilka dni spędzonych w Tbilisi nie pozwoliło mi na odwiedzenie wszystkiego, co stolica ma do zaoferowania, jednak mogłem podziwiać to, co ma ona najlepsze – Centrum! Podczas krótkiego pobytu można popłynąć w niepowtarzalna atmosferę miasta i zakochać się w niej zupełnie. Była to moja pierwsza wizyta w Gruzji, a Tbilisi przywitało mnie niezwykle gościnnie, więc na pewno wrócę tutaj nie raz. Na pytanie – czy warto wybrać się jedynie do Tbilisi mając w pespektywie odwiedziny całego kraju? Odpowiadam – zdecydowanie tak. Drugiego takiego miasta na pewno nie znajdziecie!

Podczas wyjazdu towarzyszył mi obiektyw Sigma A 14-24/2.8 DG HSM, którego test możecie zobaczyć tutaj. Zapraszam też na stronę produktu Sigma-Sklep.

Patryk Bieganski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *